Unter dem Titel „Bilder aus Zielona Góra“ veröffentlichte Tomasz Czyżniewsk auf Facebook einige neue Fotos und Geschichten zum Weberbrunnen Ich habe mal versucht den polnischen Text zusammenzufassen. Ist ein bisschen hölzern. Unter dem deutschen steht der polnische Originaltext.
Die Statue stand direkt am Eingangstor der heutigen Fokus Male. (Heute das Einkaufszentrum in Zielona Gora/früher Tuchfabrik „Deutsche Wolle“). Es gab einen kleinen Platz, auf dem auch ein deutscher Sockel stand, der Fabrikarbeiterin aus der Vorkriegszeit gewidmet war - sagte Mariusz. - Als in den 1970er Jahren eine neue Pförtnerloge gebaut wurde, wurde sie auf die andere Seite der Straße Wrocławska, in den hinteren Teil des Clubs, verlegt. Die Statue hielt einen Korb mit Spindeln in der Hand, daher der Name „Tkacz“ (?) Er hatte auch einen zweiten Namen - „Sebastian“. Eine der Mitarbeiterinnen hat sogar ein Gedicht mit dem Titel „Wo bist du, Sebastian?“ geschrieben. ... Der Weber war ursprünglich eine Dekoration des Platzes in Zasieki. Es entstand während der Entwicklung des Vorortes Forst an der Ostseite der Neisse. Dieses Werk des Bildhauers Johannes Ernst Born stammt aus dem Jahr 1923. Er stand jedoch nicht als eigenständige Dekoration, sondern war ein Fragment eines mit Weberei-Elementen verzierten Kaskadenbrunnens. Warum? Vor dem Krieg war Forst eine Textolhochburg mit großen Fabriken dieser Branche. Die Figur und der Brunnen war jedoch nicht im Fabrikhof oder auf einem unbedeutenden Platz versteckt. Er war sehr exponiert und wurde zum zentralen Punkt des Platzes, um den herum die Gebäude der Stadt gebaut wurden. Jeder, der von Forst nach Osten ging, musste darauf stoßen, denn der Brunnen wurde vor der Stadtbrücke aufgestellt. Die Brückenreste haben bis heute überlebt. Aber dieser Ort ist jetzt nicht lebendig. Noch vor wenigen Jahren fanden sich im Unterholz Fragmente eines Brunnens mit einem Sockel, auf dem früher der Weber stand. Es ist kaum zu glauben, dass es hier vor etwa 100 Jahren einen großen Stadtplatz gab. Der Weberbrunnen hatten schreckliches Pech. Die Kriegsschäden waren hier gering. Die Stadt wurde in Ziegelsteine zertrümmert, um Warschau wieder aufzubauen. Und wie ist die Skulptur nach Zielona Góra gekommen? Wir haben Maschinen gesammelt. Als die polnische Verwaltung nach dem Krieg die Fabriken übernahm, fehlten ihnen meist Maschinen. Dies war auch bei der polnischen Wolle der Fall. Wir mussten in anderen Fabriken nach Geräten suchen, die nicht in Betrieb genommen werden konnten, und sie nach Zielona Góra bringen", erklärt Zbigniew Bujkiewicz vom Staatsarchiv in Stary Kisielin. - Einige von ihnen wurden aus Forst mitgebracht. Wahrscheinlich gefiel dem Team, das die Maschine demontierte, auch der Weberfigur auf und nahm sie mit. ... Die Maschinen wurden in den Hallen und die Statue auf einem kleinen Platz entlang der Straße Wrocławska (heute gibt es hier eine Tankstelle) aufgestellt. ... In den 1970er Jahren kam der Weber in den hinteren Teil des Fabrikclubs (heute steht hier ein Kindergarten). Um die Jahrhundertwende, als die alte Fabrik und die Volkshalle zum Verkauf angeboten wurden, kaufte Marek Warsicki das Gebiet. Zusammen mit allen auf dem Grundstück befindlichen Objekten. Der Weber wurde sein Privatbesitz. Lange Zeit stand er an der Rückseite von Produktionshallen, die in Lagerhallen umgewandelt wurden. Als er umkippte und zusammenbrach, begann die Region Zielona Góra, nach ihm zu fragen. Der Besitzer nahm ihn mit und sicherte ihn ab.
Foto: Bronisław Bugiel, Konrad Stawiarski und Sammlung des Staatsarchivs in Zielona Góra
——————————————- Obrazki z Zielonej Góry Zdziwiłem się , jak go wypatrzyłem. Robotnicy robią jakieś porządki na terenie Polskiej Wełny, a z tyłu stoi sobie… Tkacz. Rzeźba. Zapomniana. Kilka razy przenoszona. Opowiem wam jej historię :) :) :) :) - Posąg stał tuż przy bramie wjazdowej do dzisiejszego Fokus Malu. Tam był niewielki skwer, przy którym stał również niemiecki cokolik poświęcony przedwojennym pracownikiem fabryki – opowiadał pan Mariusz. – Gdy postawiono nową portiernię w latach 70. XX wieku został przeniesiony na drugą stronę ul. Wrocławskiej, na tyły klubu. W ręce trzymał koszyk z czółenkami, stąd nazwa Tkacz. Miał też drugie imię – Sebastian. Nawet jedna z pracownic napisała wiersz pt. Gdzie jesteś Sebastianie? - Stał przy bramie wjazdowej do zakładu – potwierdzał Ryszard Masionek. - W latach 1993-95 byłem projektantem nowego miasta III RP Zasieki. Tam znalazłem materiały dotyczące tego pomnika tkacza – opowiadał mi nieżyjący już prof. Jan Stawiarki. - Stał w tym mieście. Ta rzeźba pochodzi z lat 20 i była darem społeczeństwa. Fontanna na placu Tkacz rzeczywiście był ozdobą placu w Zasiekach. Powstał podczas rozbudowy przedmieścia Forst po wschodniej stronie Nysy. To dzieło rzeźbiarza Johannesa Ernsta Borna datowane jest na rok 1923. Nie stał jednak jako samodzielna ozdoba, lecz był fragmentem kaskadowej fontanny zdobionej elementami tkackimi. Dlaczego akurat nimi? Bo Forst był przed wojną zagłębiem włókienniczym z wielkimi fabrykami tej branży. Nie stał jednak ukryty na fabrycznym podwórzu czy jakimś mało znaczącym skwerze. Był bardzo wyeksponowany stając się centralnym punktem placu, wokół którego powstawały miejskie zabudowania. Każda osoba jadąca z Forst na wschód musiała się na niego natknąć, bo fontannę ustawiono na wprost miejskiego mostu. Jego przęsła przetrwały do dzisiaj. Jednak to miejsce teraz nie tętni życiem. Jeszcze kilka lat temu w nadrzecznych chaszczach można było odnaleźć fragmenty fontanny z cokołem, na którym kiedyś stał tkacz. Aż trudno uwierzyć, że ok. 100 lat temu był tu duży miejski plac. Zasieki miały strasznego pecha. Zniszczenia wojenne były tutaj niewielkie. Miasto rozebrano na cegły do odbudowy Warszawy. A jak rzeźba trafiła do Zielonej Góry? Zbieramy maszyny - Kiedy polska administracja przejmowała po wojnie fabryki przede wszystkim brakowało w nich maszyn. Tak było w również w Polskiej Wełnie. Trzeba było szukać urządzeń w innych fabrykach nie nadających się do uruchomienia i zwozić je do Zielonej Góry – tłumaczy Zbigniew Bujkiewicz z Archiwum Państwowego w Starym Kisielinie. – Część z nich przywieziono z Forst. Pewnie ekipie demontującej maszyny spodobał się również tkacz i zabrała go z sobą. A zielonogórscy robotnicy musieli w Zasiekach spędzić trochę czasu, by skompletować niezbędne urządzenia. Z tamtejszych zakładów trafiło bowiem do Polskiej Wełny aż 101 krosien kortowych (w sumie Polska Wełna miała ich 326 sztuk), 9 skręcarek, 20 samoprzenośnic, 6 zespołów zgrzeblarskich, 6 wilków mieszaków, 5 szarpaczy, 6 cewiarek osnowy, 80 silników różnego rodzaju oraz krzyżówki, pralnice i folusze. Niewielki park Maszyny trafiły na hale, a posąg na niewielkim skwerku wzdłuż ul. Wrocławskiej (dziś stoi tutaj stacja benzynowa). Powstał on tuż przed wojną po wyburzeniu starej, jeszcze XIX-wiecznej fabryki postawionej tutaj przez zielonogórskich fabrykantów Försterów. W latach 70. tkacz trafił na tyły klubu zakładowego (dziś w tym miejscu stoi przedszkole). Gdy na przełomie wieków starą fabrykę i Halę Ludową wystawiono na sprzedaż teren kupił Marek Warsicki. Wraz z całym majątkiem znajdującym się na nieruchomości. Tkacz stał się jego prywatną własnością. Długo stał na tyłach hal produkcyjnych zamienionych w hurtownie. Kiedy został wywrócony i połamany zielonogórzanie zaczęli się o niego dopytywać. Właściciel go wywiózł i zabezpieczył. #DawnaZielonaGóra #PolskaWełna # Tkacz Fot. Bronisław Bugiel Fot. Konrad Stawiarski Zbiory Archiwum Państwowe w Zielonej Górze
So kann man das nicht gelten lassen,da der Weberbrunnen unser eigenes Kulturgut ist,das der Stadt Forst gehört. Trotz aller Umstände durch den Krieg hätte das nie an Privat gehen dürfen,der polnische Staat und die Grenzregion hätte eine Kostenlose Rückgabe oder Neuaufbau mit gegenseitigen Vereinbarungen ermöglichen müssen,es muss doch Rückgabemöglichkeiten an uns ohne Zedern geben.Wenn nicht anders sollten Brunnenreste und Figur nach Forst übergeben werden und dann halt hier in Brückennähe wieder aufgebaut werden,notfalls muss da auch eine Zwangsenteignung her.Ich halte das für eine riesen Fehler.
Wir hoffen, dass dir unser Forum gefällt und du dich hier genauso wohlfühlst wie wir.
Wenn du uns bei der Erhaltung des Forums unterstützen möchtest, kannst du mit Hilfe einer kleinen Spende dazu beitragen,
den weiteren Betrieb zu finanzieren.